DBANIE O CIAŁO

 

Bioenergoterapeutka Beata Socha - 537 257 997

Sukcesy terapii bioenergią odnotowuje się w przypadkach wielu chorób przewlekłych, autoimunologicznych, oraz oficjalnie  uznanych jako nieuleczalnych  jak między innymi:
cukrzycy, Parkinsona, gangreny, Alzheimera, astmy, artretyzmu, żółtaczki typu C, nowotworów, udarów, alergii, autyzmu, chorób autoimmunologicznych, chorób krwi (leukemia, anemia itp.), cholesterolu, chorób uszu, rozedmy płuc, epilepsji, chorób oczu, układu rozrodczego (cysty, menopauza, zaburzenia menstruacji, bezpłodność, poronienia), problemów gastrologicznych, sercowych, hemoroidów, nadciśnienia, chorób nerek, zatok, skoliozy, rwy kulszowej, wątroby, prostaty, impotencji, stwardnienia rozsianego, migren, osteoporozy, choroby o podłożu psychicznym (depresja, lęki, bezsenność), refluks, ischias, zatoki, wrzody, żylaki, cukrzycy etc.

Bioenergoterapia polega na doprowadzeniu energii wokół ciała fizycznego pacjenta do stanu idealnego tzw. zbalansowania.
Ciało energetyczne – pokazuje dysfunkcje o wiele wcześniej niż konkretne schorzenia pojawią się w ciele fizycznym, bo to w ciele energetycznym tkwi przyczyna choroby, w ciele fizycznym pojawia się jedynie jej skutek.
Układ energetyczny wokół ciała to system odpornościowy, zawiera w sobie wszystkie informacje na temat każdej naszej choroby jak i na temat naszego zdrowia.

Kiedy energia w naszym ciele energetycznym jest zbalansowana i równomiernie otacza nasze ciało fizyczne – jesteśmy zdrowi, ale jeśli nasze ciało energetyczne jest zaburzone, nieregularne, wtedy zaczynamy chorować.
Balansowanie energii ciała przez bioenergoterapeutę opiera się na podstawowym prawie fizyki – wyższy potencjał wpływa na potencjał niższy.

Zarówno ciało energetyczne jak i fizyczne mają swoje systemy krążenia.
W energetycznym mamy duże kanały energetyczne i mniejsze ścieżki, którymi powinna swobodnie przepływać energia, w fizycznym będą to żyły i tętnice, którymi płynie krew, odżywiając cały organizm.
Jeżeli przepływ energii w układzie energetycznym zostanie zaburzony, w części fizycznej dochodzi do choroby, tak więc przyczyna choroby zawsze tkwi w ciele energetycznym, w ciele fizycznym jest tylko objaw,
leczenie objawów tak jak w medycynie klasycznej nie przynosi odpowiednich skutków, gdyż przyczyna nadal tkwi na poziomie energetycznym, dlatego często choroba się odnawia, lub manifestuje w innej dolegliwości.

Tak naprawdę to ciało krzyczy za pomocą objawów/symptomów – zajmij się stresem bo będziemy mieć problem !!!

co robi konwencjonalna medycyna z objawem? – tłumi go i przestajemy odczuwać,
więc analogia jest taka :  objaw jest tylko informacją , że coś idzie źle, więc jeśli odetniesz tę informację na temat objawu , to mówisz swojemu ciału – ja ciebie nie słucham!
Co dalej zrobi ciało? -ano  znajdzie inny sposób by dostarczyć ci informacji, ale następnym razem będą to gorsze wieści niż na początku, bo ból jest sygnałem, że tkwimy w  schematach go wywołujących, dyskomfort jest sygnałem,  że działamy w niezgodzie z duchowym prawem i mamy właśnie okazję coś skorygować i udoskonalić.
Dziś już biologia komórkowa udowadnia, że to mentalna percepcja czyli poglądy wpływają na nasze komórki zniekształcając ich harmoniczną strukturę,
a jeszcze inaczej można powiedzieć, że nasze energetyczne pole zostało zainfekowane informacjami o nas które nie są prawdziwe, są wbrew temu co wewnątrz nas Źródło stworzenia o nas wie,
W świecie energii jedno prawo działa nieuchronnie, prawo przyczyny i skutku, zmienimy przyczynę zmienimy również skutek,
tak więc przyczyną jest wykrzywiona percepcja, do wykrzywienia przyczynia się stres jakim karmi nas świat,
gdybyśmy świadomie dbali o siebie odłączając się od źródła stresu choć na jakiś czas codziennie, to energia naszego biopola zawsze podąży do równowagi do harmonii, jej działanie jest proste, bo natura jest prosta, problem w tym, że większość ludzi nieustannie trwa w zewnętrznym świecie, czyli chronicznym stresie – nic z tym nie robiąc.

Bioterapia aktywizuje pracę układu energetycznego.
Terapeuta za pomocą odpowiednich ruchów rąk,  aktywizuje procesy biochemiczne
Bioterapeuta nie używa swojej energii – jest przekaźnikiem bioenergii pobieranej z zewnątrz dostępnej w przyrodzie , dzięki temu terapeuta nigdy nie traci swojej energii życiowej i nie ulega wyczerpaniu, zadaniem terapeuty jest stać się medialnym dla bioenergii / dostroić się do jej czystej wibracji.
Ta uniwersalna energia jest inteligentna, zawiera w sobie wszystkie informacje o życiu, których potrzebuje nasze ciało, żeby wyleczyć samo siebie, bo kiedy system odpornościowy zaczyna funkcjonować prawidłowo, organizm człowieka jest w stanie wytworzyć dowolną substancję potrzebną do całkowitego zwalczenia choroby.
Terapia ma zastosowanie we wszystkich chorobach ,bo z pomocą bioenergii możemy leczyć również choroby, które współczesna medycyna określa jako nieuleczalne.

Bioterapia polecana jest również profilaktycznie, by zapobiegać dysfunkcjom i utrzymywać ciało oraz psychikę w równowadze,
psychikę ponieważ bioenergia przenika głębokie warstwy podświadomości lecząc psychiczną sferę, tak więc bioenergia zmusza do zmiany nastawienia do życia i samego siebie, do zmiany sposobu myślenia, rezultaty są zawsze widoczne, bo usunięte zostają przyczyny choroby a nie tylko jej objawy.
Bioenergia / życiodajna energia to dar dla całego ludzkiego gatunku. Każde stworzenie ma prawo nadane przez Stwórcę odgórnie , by z niej korzystać , zdrowie nie może być przywilejem wybranych organizacji.

 

POBUDZANIE KRĄŻENIA KRWI

Tak więc bioterapia pobudza dopływ krwi a przez to informacji o zdrowiu do każdej komórki ciała. Krew pobudza proces nazywany uzdrawianiem.
Mówi się, że krew to życie, z energetycznego punktu widzenia krew jest nośnikiem energii życia, rozprowadzając ją po całym ciele. Przenosi informację o zdrowiu do wszystkich części ciała. Na poziomie energetycznym jej funkcje można wzmocnić właśnie dzięki zabiegom bioenergoterapii .
Pobudzony przepływ energii jej odpowiednika krwi, ze świeżą, prawidłową zawartością informacyjną wzmacnia inteligentny system samoleczenia ciała – system immunologiczny.
Bioenergia nie tylko łagodzi objawy i cierpienie ale pomaga na wszystko, u większości całkowicie u niektórych częściowo, zależy w jakiej fazie degeneracji komórek chory zgłosi się na terapię.

Jeśli chodzi o efekty najlepszym sprawdzianem są sami chorzy, oni są najlepszymi oceniającymi.
Korzystanie z bioterapii nie zwalnia nikogo od kontaktu z lekarzem medycyny oficjalnej, ani do przerywania stosowanej terapii lekarskiej, gdyż terapia bioenergią może przebiegać równolegle i jest tak samo skuteczna.

Bioenergoterapeutka Beata Socha - 537 257 997

więcej informacji na stronie : www.wewnetrznywymiar.pl

Otóż kochani bez względu na to czy w to wierzymy czy nie, każdy z nas tak jak i każda żyjąca istota jest osadzony w energetycznym polu otaczającym nasze ciało,
to energetyczne pole nazywane jest biopolem, polem życia - bo "bio" znaczy życie.

Biopole jest naszym systemem odpornościowym i jeśli temu polu nie przeszkadzamy to równomiernie otacza nasze ciało, wtedy jest w równowadze inteligentnie zarządzając biochemią naszego ciała.
Dzięki tej równowadze energia życia może swobodnie przez nasze ciało przepływać odżywiając każdą jego komórkę bez wyjątku, a jej niedobór w żywym organizmie odbija się na zdrowiu.

Jeśli swojego pola nie wspieramy a odwrotnie - przeszkadzamy, to staje się rozregulowane,
zatracając swoją równowagę zatraca zapis o naszym zdrowiu, bo jeśli tej równowagi brak to ciało robi swoje, emocje swoje i umysł swoje, nie współgrając ze sobą,
a my jako cała istota, jesteśmy miotani poprzez różne nawyki, impulsy, skłonności, nie mając kompletnie władzy nad własną energetyką, której to panami a nie ofiarami być powinniśmy.

Dziś biologia komórkowa również badaniami potwierdza, że gdy współpracujemy z naszym inteligentnym biopolem zaczyna się leczenie w chorym organizmie.
Obserwując te zależności szerzej, okazuje się, że dosłownie wszystko w każdej płaszczyźnie naszego życia zależy od tego jakie mamy relacje ze swoją niefizyczną energią, czyli przenikającym nas polem.

Fizycznym przełożeniem przepływu energii życia w nas, jest układ krwionośny i jeśli biopole w jakimś miejscu jest zakłócone, układ krążenia również jest zakłócony, czyli krew która oczyszcza i odżywia nasze komórki nie przepływa prawidłowo tam gdzie przepływać powinna.

Co powoduje nieprawidłowy przepływ energii w naszym polu? - częstotliwość nieharmonijna powszechnie nazywana stresem.
Stres powoduje energetyczne zatory w naszym polu, a w ciele objawia się to napięciem w bardzo wielu miejscach, przez które nie może swobodnie przepływać energia życia.
Napięć tych nie dostrzegamy ponieważ jesteśmy nieobecni w naszym ciele,
więc tak naprawdę nie jesteśmy całością w sobie, jesteśmy podzieleni, gdyż nasza uwaga całkowicie przebywa na zewnątrz nas, w świecie zewnętrznym, który to notabene bombarduje nas właśnie stresem.

To na czym skupiamy swoją uwagę nieświadomie zapraszamy do naszego wnętrza i tym przenikamy / wibrujemy, wibracja to częstotliwość energii przejawiająca się w nas w postaci uczucia, więc to jak się czujemy jest wynikiem tego, co wprowadzamy do swojego wnętrza.
Jeśli czujemy jakikolwiek dyskomfort, to znak że wpuściliśmy w siebie niską częstotliwość, która nie rezonuje z naszą harmonią, a to harmonia jest naszą prawdziwą naturą .

I tu nasuwa się odpowiedź na częste pytanie, dlaczego nie czuję swojego biopola?
A no właśnie dlatego, że cała twoja uważność jest wyciągnięta na zewnątrz ciebie, a energetyka z całej twojej istoty w głównej mierze osadza się w głowie zamiast równomiernie zasilać całość istoty którą jesteś, stan takiego trwania głównie w głowie powoduje mnóstwo napięć w twoim ciele, napięcia tworzą opór w przepływie energii co z kolej skutecznie odcina cię od odczuwania ciałem i sercem.
To jest poziom życia w stanie nieświadomości siebie, o którym to również głosiło i głosi, wielu nauczycieli duchowych, żyjących na tym świecie.

Dobra wiadomość jest taka, że wewnątrz każdego z nas jest inny wymiar Świadomości, wymiar kochającej błogości, za którą jako duchowa energetyczna istota tęsknisz nieustannie.

Tęsknisz, gdyż świat zewnętrzny który cię wchłoną nie rezonuje z błogim szczęściem, którym w swej ukrytej naturze jesteś.
Świat zewnętrzny zainfekowany jest głównie lękiem, ciągłymi obawami, raniącymi osądami, ograniczającymi przekonaniami , dlatego też cokolwiek pochodzące ze świata, nigdy nie jest w stanie dać ci pełni siebie, której nieświadomie ciągle poszukujesz.

Na koniec przytoczę słynną metaforę, która ten stan braku wewnętrznej pełni potwierdza:
„Cóż człowiekowi po tym choćby cały świat zyskał a na swej duszy szkodę poniósł”

Kochani dziś dożyliśmy czasów, gdzie nauka łączy się z duchowością, czy to się komuś podoba czy nie.
Nauka potwierdza naszą duchowość, duchowość z kolei przejawia się w dzisiejszej nauce i cykl się dopełnia.

Świadomość istnienia życiodajnej wyższej inteligencji to dziedzictwo całej ludzkości, byśmy mogli do tej wyższej Świadomości się w końcu dostroić i wtedy z jej mądrości wewnątrz siebie korzystać